Kategorie: Wszystkie | wiersz
RSS
wtorek, 14 grudnia 2010

 

Zbliża się ten dzień

Ta chwila

Czekanie wypełnia czas

Dzień za dniem mija

Bez Ciebie wśród nas

Nadzieja płonna kołacze

jak żebrak wyciąga rękę

Że razem z nami zapłaczesz

Że będziesz czytać

Pismo Święte

a potem pobłogosławisz

znakiem krzyża

i złamiesz biel opłatka

i

życzenia będziesz szeptać

w uścisku, przez łzy

Lulajże Jezuniu zaśpiewasz

pięknie, czysto, radośnie

Tak jak Ty

nie spiewa już nikt

A ja Ci karpia

obiorę z ości

Będziemy kosztować

przygotowane pyszności

po choinką szukać prezentów

każdą chwilą

się radować

Chłonąć to ciepło od Ciebie

żeby zapamiętać.

----

Nadzieja jak żebrak

kołacze do drzwi

Wyciągam ręce

i zbieram w nie łzy.

To już nie wróci.

Puste miejsce przy stole

To będziesz TY



 

 

13:38, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 listopada 2010

Gdzieś między snieżynkami

zamajaczył obraz

zasnuty mgłą zapomnienia

Na szybie zawisł

spojrzeniem uchwycony

Wymknął się samopas

i pędzi jak szlony

na wyścigi z czasem

żeby utrwalić tę myśl

żeby zapisać w pamięci

ten ślad nietrwały

z wczoraj

i tę chwilę wzruszenia z dziś

Przystanął strwożony,

zawrócił z drogi.

Nie wygra z czasem.

Schował się bezpieczny

w czeluść żrenic

i będzie tam trawł

na zawsze, na wieki.



 

05:05, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 listopada 2010

17:51, abrakadabra_1945
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 01 listopada 2010
Czekałaś, wiem.
Chciałaś usłyszeć
 mój głos,
a może śmiech.
Czekałaś na dotyk
moich rąk
na ciepło świecy,
na gorące łzy.
Wybacz.
Nie mogłam przyjść.
Nie chciałam.
W domu
zapaliłam znicz
przed Twoją
fotografią.
Nie płyną już łzy,
nie płaczę.
Nie potrafię.
W odrętwieniu
trwam,
i nie chcę myśleć
że nie żyjesz.
Jak dawniej czekam
że przyjdziesz.
 Siądziesz w fotelu,
kawę wypijesz.
Czekam Mamo.
Podnoszę słuchawkę,
wybieram numer
i nie ma  Twojego "halo".
Dlaczego???
Jak mam żyć
w tej pustce?
Bez Twego głosu
bez wspólnych chwil,
bez naszych planów.
Mamo,
już nie jest tak samo.
Wszystko jest inne,
jakby nie moje.
Pustka, bezdroża,
a ja sama tu stoję
i czekam.
Wybacz, że nie przyszłam.
Jeszcze nie teraz.
Za bardzo boli,
za bardzo uwiera.









21:47, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 października 2010



Jesienne smutki nastały
 czas przemijania

czas na zadumę
tęsknota za minionym
dni wspominania

W naręczach kwiatów,
blasku płonących świec

ukryty ból i  żal.
Za spokój naszych bliskich
słychać modlitw  szept.

W milczeniu pochyleni,
ronimy gorzkie łzy

za tymi, których nie ma
Przetrwa w nas pamięć o nich
po kraniec naszych dni.
15:24, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 października 2010
Nie tak  miało być
Jeszcze nie teraz
To Ty miałaś palić znicz
na grobie swojego męża

Teraz my Wasze dzieci
dla Was zapalimy
światełka zniczy
Razem pomilczymy

Łza spadnie na ziemię
Która Was okryła
Zostanie kwiatów brzemię
Na Waszej mogile

Odejdziemy pokornie
w smutku i żałobie
żeby w Twoim domu
szukać śladów po Tobie
Mamo
21:48, abrakadabra_1945
Link Komentarze (3) »
środa, 13 października 2010
Zabrakło mi już łez
Żeby wypłakać żal
Zabrakło mi już słów
Żeby wykrzyczeć ból.

Kościół, żałobna msza
i dzwonów bolesny dźwięk,
smutek spojrzeń
i westchnień żałosny jęk

A potem kondukt w czerni
prowadził Cię na cmentarz
i głuchy łoskot ziemi.
Przykrył Cię mokry piach.

Szept modlitw Cię pożegnał
Chwila zadumy, gorąca łza.
Już nie wrócisz do swego domu
Już inny dom dziś masz.

Na Twoim grobie wieńce
kwiaty i morze łez
A pośród kwiatów moje serce
żebyś nie była sama, by Ci nie było źle. 

13.10.2010- g.23,44



23:48, abrakadabra_1945
Link Komentarze (3) »
niedziela, 10 października 2010
Jeszcze wczoraj
biło Twoje serce
Jeszcze wczoraj
tuliłam się do Ciebie
Jeszcze wczoraj
martwiłaś się o mnie
Jeszcze wczoraj...
A dzisiaj już jesteś w lodówce
A dzisiaj już jestem sama
Bez Twoich pytań
bez gestów powitania
bez pocałunków na pożegnanie
bez rad i przestróg
bez słów połajania
takich potrzebnych
choć drażliwych dla mnie
Mamo, Mamo
nie słyszysz mojego wołania
Ty śpisz spokojna
A ja jestem sama. 
00:49, abrakadabra_1945
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 października 2010

Odejść ci było tak łatwo
o zmierzchu dnia 
zapadła decyzja
przyczyny nie znam
zostanie zagadką
Jak twoja zamknięta walizka

Z gorących ogni
spopielałe słowa słowa
pozostawiłeś mi
do wspomnień
nad popielniczką dym
i na firance swój cień.

Trzask zamykanych drzwi
w samotne noce słyszę
W otwarte dłonie
zbieram łzy
ciężkie jak moje sny
i rzucam je za siebie w ciszę.

02.10.2010 G. 



03:02, abrakadabra_1945
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 września 2010
Czy już zasnąłeś miły?
U czyjego boku płonie twoje ciało?
Ja nie śpię. Ja wciąż czekam
Wróciłam z głębiny marzeń
Wróciłam z palących tęsknot
Z otchłani namiętności
Chciałam ci ofiarować
moje ciało
Szukałam cię w tłumie
ludzie dziwili się
że tak trwam w czekaniu
Mężczyźni byli chętni
Żaden nie był tobą
Szary zmierzch wszystkich zmieszał
Może  wchłonął i ciebie
Może przeszedłeś obojętnie
obok mojego czekania
Pociągi snuły się jak senne mary
Perony krzyczały pożegnaniem
A moje słowa nie mogły
przekroczyć linii ust.
Wyciągnięte ramiona
Pozostały puste.
W moich ścianach
Tylko ciszę słychać
Śpisz miły?
Butelka już pusta
Świt wstaje.
Zasypiam.

 


22:25, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
Lublin 1974
Podaj rękę, przytul
Zakwitniemy wiosną
Naszą miłość blask słońca prześwietli
promieniami ogrzeje, pozłoci
Dobra wróżka podaruje wróżbę
dobrą wróżbę, zaklętą na szczęście.

Podaj rękę, przytul
Wymawiaj zaklęcie
W naszych oczach niebo rozwiośnione
W naszych włosach rozkwitłe jabłonie
Ciała nasze rozpachnione bzami
Serca nasze, ogrody zieleni.

Podaj rękę, przytul
Rozkwitniemy wiosną
Dojrzejemy latem
Jesienią i zimą
Schronimy naszą miłość
w przyjaznym cieple  ramion.


21:57, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
Przychodzisz szarym zmierzchem
w półmroczne moje  ściany
Przynosisz w oczach smutek
W ustach smak  marzeń

Cokolwiek mi przynosisz z sobą
Biorę w ramiona i chronię
Jak najcenniejszy skarb
Ufność jest delikatna i krucha

Ja tak bardzo pragnę zatrzymać
każdy twój oddech, dotyk rąk
naszą nieporadną miłość zamienić
w kwiat z tysiąca i jednej nocy

1973 r.
21:42, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 września 2010
Janusz Wiśniewski w "188 dni i nocy", napisał;
"Marzę o cofnięciu czasu. Chciałbym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku".
==================================

Beztroskie lata dziecięce

utkane z bajkowych snów

zmieniamy na dziewczęce

owiane zapachem bzów.

Bajeczki o księżniczce

i zamku na szklanej górze

pozostają wspomnieniem

my marzymy o ślubie.

Potem codzienność szara

przytłacza nasze myśli

Pozostają westchnienia

i sen, który się wciąż śni.

Po latach siebie pytamy

zerkając z lękiem  w lustro

Co z  marzeniami

I tak nam jakoś smutno.


04:29, abrakadabra_1945
Link Komentarze (4) »
wtorek, 07 września 2010
Lubię tę cichość mroczną
Bezszelestne trwanie
w kręgu lampy nocnej
myśli spisywanie

Lubię  dojrzałe ciepło
w zaciszu starych ścian
i pełzające światło
i obraz bez ram

Lubię lot nocnej ćmy
co do światła się wzbija  
powolność chwil
co trwa, nie mija

Lubię sen po powieką
jak cicho się skrada
a myśl już ucieka
zdanie się nie składa

Lubię bezwład ramion
na miękkim posłaniu
i świt w oknie rano
i czas wstawania

Lubię każdą chwilę
Noc, dzień od rana
Bo to moje życie.
Jedno jest mi dane.













04:22, abrakadabra_1945
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 06 września 2010
Szaruga za oknem
Jeszcze nie jesienna
Taka zwykła, codzienna

Wlewa się przez szyby
w oczy, w serce, w myśli
Czasem nocą się przyśni

Od rana do wieczora
kokonem
oplata

ręce, nogi i resztki lata

Po kątach się snuje
Nieproszona, smętna
W sieć pajęczą zaklęta

Zapalone świece
kadzidełka wonne
nie pomogą, są bezbronne

Wyciągam ręce
w błagalnym geście
weźcie ją krzyczę, weźcie.

Odpowiada mi cisza
Pustka tłumi krzyk
Nie pomoże nikt?

Kulę omdlałe ramiona
Zaplatam dłonie
Patrzę jak świeca płonie

16:55, abrakadabra_1945 , wiersz
Link Komentarze (5) »
piątek, 03 września 2010

Przyfrunęły wspomnienia

niepożądane

nieoczekiwane

Usiadły jak stado wróbli

na wygasłym sercu

Rozedrgały świergotem

Ożywiły przeszłość

z ukrycia wyłoniłeś się ty

I znów nie dajesz spokoju

tak jak dawniej

Dręczysz i kusisz

przesłaniasz świat

głosem, uśmiechem

dotykasz bólu

jeszcze żywego

nie zabliźnionej rany

nie widzisz, że nie chcę

że odpycham twoje ręce

że odwracam wzrok

że zbieram łzy jak grochy

i rzucam za siebie

jak zaklęcie

Odejdź  proszę, błagam

zabierz wspomnienia

ja już nic nie chcę

nie chcę być twoją niewolnicą.




06:34, abrakadabra_1945
Link Komentarze (2) »
niedziela, 29 sierpnia 2010

Są takie dni
kiedy nic nie wychodzi
Są takie noce
Kiedy sen nie przychodzi
Są takie myśli
Które łzy wyciskają
Są takie słowa
Które ból zadają
Są takie chwile
Które lękiem się stają
Są takie troski
Które nie mijają.

Wtedy wystarczy
jeden przyjazny gest
jeden serdeczny uśmiech
I mija to co złe
Jedno dobre słowo
Jedno przytulenie
Dodają otuchy
Smutek w śmiech zamienią
16:05, abrakadabra_1945
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Słońce leniwie wędruje po niebie

rzucając wiązki promieni na oślep

Na ławce przy fontannie

srebrne babuleńki

Wyłuskują przywiędłe tęsknoty

niespełnione marzenia i nadzieje.


Zerkają z nadzieją w górę

Może słonko  ociepli samotność

Ogrzeje serce  ociupeńkę

Rozjaśni blaskiem przyszłość

Przypomni dawną piosenkę


Wyciągają tęsknoty z kieszeni

z haftowanych chusteczek

z zakamarków pamięci

Z pomiętych kartek

sylabizują wspomnienia


Siedzą tak od rana do wieczora

 zasuszone, bezradne

do zachodu słońca, do zmroku

 Stare, samotne i ckliwe

A słońce zmyka za chmury

Jakby bało się tego widoku


 

14:48, abrakadabra_1945
Link Komentarze (2) »

 Planujesz jutro i nie wiesz nic

Nie musisz, masz dziś

Żyjesz tu i teraz

Po co ci jutro

Jutro może cię nie być


Niebo nad tobą błękitne

Kwiaty u twoich stóp

Jutro to ciemność

Dziś kwiaty kwitną

Nie wiesz czy będą znów.


Zrywaj je i tul jak skarb

Łap światło w oczy

Chłoń woń powietrza

Krzycz z rozkoszy

Tylko dzień dzisiejszy jest coś wart.

(01:11)
12:42, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5