Kategorie: Wszystkie | wiersz
RSS
sobota, 16 sierpnia 2014

Dawniej mówiłam kocham

 a nie kochałam

Teraz to wiem, że  to była ułuda

Dzisiaj kocham bez zbędnych słów

bez człości dotyku

bez smaku pocałunku

bez dotyku...

Kocham marzenie....

Mimo to

Tęsknię za marzeniami

02:58, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 sierpnia 2014

 

Jedno słowo.

Motyle fruwają w deszczu

Naprawdę?

Słońce wschodzi w czasie burzy

Naprawdę?

Noc jest tylko oddechem do jutra

Naprawdę?

Przebudzenie jest czekaniem

na coś, co  nie nastąpi.

Naprawdę?

Naprawdę!!!

Okrutna to prawda

Prawdziwsza od kwadratury koła.

A jesień już mimozy rozrzuciła

las wrzosy do stóp ściele

Trujący wrotycz pyszni się na miedzach

Kompanule chylą dzwonki w pokłonach

Żaby kumkają przy potoku

 bażanty umykają w popłochu...

Tylko nas tam nie ma.

Naprawdę?

Naprawdę!!!.

 

 

 

00:42, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 sierpnia 2014

Natłok emocji osaczył mnie.

Milczę. 

Milczę, bo nie ma takich słów

które mogłyby oddać moje uczucia.

Gdybym umiała śpiewać, to...

Ach, gdybym umiała...

Tęcza w pochmurne dni spada z nieba. 

Moja tęcza,  to Ty.


 

20:49, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 sierpnia 2014

Mgnienie, chwila, kilka słów

To na pozór nic, a jednak bezmiar 

wzruszeń, nadziei, wiary...

To coś, co od dawna  jest we mnie i żyje swoim życiem,

coś, co trudno nazwać po imieniu. 

To coś, co mąci myśli, przyspiesza rytm serca,

coś, co emanuje dobrą energią,

coś bardzo ciepłego, pluszowego, landrynkowego...

Jak to nazwać?

 

 

02:56, abrakadabra_1945
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 czerwca 2014

"Chciałam Ci podać dłoń 

przez krzak dzikiego bzu

Nie mogłam, drżał mo głos głos i brakowało słów..."

Strofy dawne, napisane przez kogoś

a ja je biorę za swoje

Bo tak czuję. 

Bzy już przekwitły

więc jak mam  Ci podać dłoń

bez niepokoju, czy przyjmiesz? 

Chowam ciepłą dłoń

chowam wyznania, uśmiechy

Na co nam one. Nic to już nie zmieni.

Bzy będą za rok, poczekasz?

19:26, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 czerwca 2014

Jaśminy mnie mamią

zniewalają wonią i bielą

Niosą tajemną ekstazę

wieszczą nowinę.

Ulegam ich urokowi

Stoję naga w środku nocy

bezbronna czekaniem

opleciona złudną tęsknotą.

Wiem, że Jaśminowy książe nie przybędzie na białym rumaku.

A ja czekam.

Kocham jaśminowe  marzenia.

23:28, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »

Miałam sen

Widziałam Cię,

byłeś na wyciągnięcie ręki

Niosłeś mi kobiałkę truskawek

Czułam ich zapach

nęcił moje zmysły

Byłeś tak blisko

a jednak za daleko

by zakosztwać ich smaku.

Sen się skończył.

Pozostał tylo zapach truskawek.

21:59, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 kwietnia 2014

Widziałam dzisjaj film

Była ona i on.

Na chwilę.

Potem...

Potem nic... tylko płacz, smętek i żal.

Chwile nie trwają długo.

Są okrutne. Łudzą i oszukują.

Czy warto?

Warto!

Warto czuć szczęście

Warto czuć ból

Warto czuć, że się na  nowo żyje.

To zbyt mało czy zbyt dużo? !

 


23:58, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »

Rozbuchała się ta wczesna wiosna

Zakropiiła smętne oczy zielnią 

Zamgliła, oszukała

A może nie?

We mnie drgają kiełki

chcą rosnąć, wyjść na słońce, 

czy mam im pozowolić?

Chcę, bardzo chcę - to ja.

A Ty?

  

23:47, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 marca 2014

Pąsowe róże

stoją dumne i wyniosłe.

Czas płynie

dzień, noc, dzień...

One są.

Takie same jak wczoraj

Jak w dniu kiedy trafiły w moje ramiona.

Czy naprawdę są takie świeże

czy tylko ja je takimi widzę?

Kwiaty nie umierają

Umiera nasza pamięć.

Moja wciąż żywa, trwała

Tak jak te róże. 

 

 

 

23:33, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 marca 2014

Nie wiem. Nic nie wiem. 

A może wiem

Może boję się nazwać po imieniu 

to, co jest pod skórą

To, co zrodziło się niespodziewanie

i kwitnie.

Nie chcę to coś unicestwić

Nie, bo jest moje, tylko moje

Dobrze mi z tym nienazwanym,

nieokreślonym, niewyważonym.

Niech trwa, niech mnie wypełnia.

przepełnia, dopełnia, syci. 

Czekam na jego sygnał.

Na  zaproszenie do szalonego tańca.

Marzenia są piękne

nie okradajmy się z marzeń.

Nie zawsze chcieć równa się  móc.

Jednak tańczmy w marzeniach 

do białego rana, pijmy do dna

trzymajmy się za ręce jak dzieci.

Bądźmy dla siebie piękni. 

Jesteśmy piękni, prawda?

 

 

21:42, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 lutego 2014

Milczę

Boję się słów, niedopowiedzeń

Milczenie  jest złotem

stara prawda.

Słowa kwitną, pączkują

z każdym dniem

jest ich coraz więcej,

pięknych, kwiecistych...

Boję się je uwolnić.

Nie zawsze słowa czynią dobro.

Niech się rozpłyną. 

zatracą, unicestwią.

Wystarczy milczenie.

Milczenie też jest wyznaniem.

 

 

 

 

19:34, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 grudnia 2013

Samotność nie boli

Jest twoja, łagodna, oswojona, wybrana.

Boli życie z ostrymi zakrętami.

Potykasz się, upadasz, ale się podnosisz

Najbardziej  bolą słowa

padające znienacka.

Słowa ostre jak brzytwa,

tnące do krwi bez  znieczulenia.

Zostaje krwawiąca samotność.

Nie do wyleczenia.  

 

 

 

 

04:09, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 grudnia 2013

Choinkę postawię w pokoju 

maleńką, ubraną w marzenia.

Dodam kilka  wspomnień

bo marzeń  zbyt  mało.

Stół nakryję  kolorowo

A gdy zamruga pierwsza gwiazdka

Na stole błyśnie biel opłatka

Wtedy zapalę świece

i pusty talerz postawię

dla zbłąkanego wędrowca

A gdy nie przyjdzie

Przełamię opłatek sama

Wesołych Świąt pożyczę sobie

i zaśpiewam kolędę przez łzy.

Jest pięknie, szepnę

i uśmiech poślę w przestworza.

03:05, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 grudnia 2013

Pikantna przesyłka

Dziesiątki szpileczek,  żart?

Pikanteria do łez śmiechu.

Nie można przytulić, pogłaskać, bo zranią.

Jedna  nie rani, a pieści.

To nie jest żart? 

A może to właśnie  żart?


 

18:57, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 grudnia 2013

Nie boję się nocy

Boje się dnia

Telefonów, dzwonków do drzwi

Listonosza z plikiem rachunków

Nocą jest cisza. 

Dzwonki milczą

Listonosz śpi. 

A ja jestem wolna 

Wolna i bezpieczna. 

Do rana. 

Rano zapalam papierosa

Piję kawę i uśmiechem oszukuję siebie.

W południe wypełniam lotto.

I marzę o dniu wolnym od lęków.

 

00:00, abrakadabra_1945
Link Komentarze (2) »
sobota, 30 listopada 2013

Dzisiaj otoczył mnie błękit.

Błękit na niebie, w oczach i myślach.

Kto go rozlał i dlaczego?

Nie wiem.

Jest pięknie.

Lubię  kolory. 

Niektóre mnie męczą  nieproszone.

Inne dają radość. 

Ostatnio były szarości.

Szarości nagle odeszły, 

Fiolety się rozmyły

Po czerni nie ma śladu.

Bieli nie lubię, bo mrozi

W brązach mi nie do twarzy.

Zieleń budzi nadzieję

a nadziei już mało.

Z czerwieni wyrosłam, tak jak z różu.

Błękit był we mnie od zawsze.

Uśpiony od lat. 

Powrócił dzisiaj. 

Kocham kolory.

Kolory są jak mężczyźni

albo mężczyźni są jak kolory.

Jedni są zbyt jaskrawi

drudzy szybko blakną

a inni męczą nijakością.

Zdarzają się  mężczyźni pulsujący feerią barw.

Takich kocham bezwarunkowo.

W błękitach jestem sobą. 

Kim jest ten artysta

co sprawił, że myślę w kolorze blue? 

 

22:38, abrakadabra_1945
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 listopada 2013

Cokolwiek powiem, kłamię

Przed sobą.

Tak łatwiej żyć. 

Sama siebie nie rozliczam z kłamstw.

Słowo jest ciężkie.

Jestem twarda. Wytrzymam. 

Kłamstwo podobno bywa słodkie

jak lizak z dzieciństwa.

Zapomniałam jak smakuje.

Wiele smaków zapomniałam.

Znam tylko gorycz zwątpienia.

Gorzkie marzenia

są moim narkotykiem.

Upajam się nimi co noc.

Rankiem odpływają.

Dzień bez marzeń?

Dzień jest czekaniem.

Pustą odskocznią.

Między słowami upycham marzenia

przemycam skrawki pragnień

i milknę zawstydzona. 

Za dużo, za mało...

Nie wolno, nie można, nie wypada.

Scenariusz nie pasuje.

Znowu nadchodzi noc. 

 

 

 

21:06, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »

Jesteś...

Nie wiesz kim jesteś.

Jestem...

a może to złudzenie?

Splatają się myśli, słowa

Marzenia też?

Dobrze, że jesteś gdzieś, tam,

niewidoczny, niepoznany. 

Bliskość jest bolesna.

Nie chcę objawienia

Nie chcę nazwania

Nie chcę dotyku.

Nic nie chcę?

Nieprawda. 

Chcę cię słyszeć.

Tylko tyle czy aż tyle?

Tyle można bezboleśnie.

20:42, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 października 2013

Nie jestem Heleną, Kleopatrą

Penelopą ani Hehate

Jestem zwykłą babą

spragnioną czułości.

Babą polską, wiejską,

dziewuchą spod miedzy,

Nie patrz na mnie z pogardą

nie czaj się, nie oglądaj za się.

Kochaj mnie, pieść, używaj

do woli

Pozwalam i pragnę

Nie proszę, przyzwalam.

To mój dar. Bierz go  do cholery!

Inni  czekają.

 

04:25, abrakadabra_1945
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5